Raport FDI: Nielegalna stomatologia poważnym problemem światowej stomatologii – Polskie Towarzystwo Stomatologiczne

Aktualności

Raport FDI: Nielegalna stomatologia poważnym problemem światowej stomatologii

Z raportu opublikowanego w lipcu 2026 r. na stronie Światowej Federacji Dentystycznej FDI wynika, że nielegalna stomatologia nie występuje wyłącznie w państwach o słabych systemach ochrony zdrowia. Jest obecna zarówno w krajach o niskich i średnich dochodach, gdzie pacjenci korzystają z usług nieformalnych z powodu braku dostępu do lekarza lub zbyt wysokich kosztów leczenia, jak i w państwach wysoko rozwiniętych, w których problem wiąże się między innymi z nielegalnymi usługami estetycznymi i ofertami dostępnymi przez internet.

FDI definiuje nielegalną praktykę dentystyczną jako wykonywanie zabiegów stomatologicznych przez osoby, placówki lub sieci placówek bez wymaganych kwalifikacji, licencji albo rejestracji. Obejmuje to także przekraczanie zakresu kompetencji i bezprawne posługiwanie się tytułem zawodowym.

Badanie Illegal Dental Practice. Results of a global survey with National Dental Associations (NDAs) przeprowadzono od stycznia do kwietnia 2024 roku. Do udziału zaproszono 135 członków FDI, a raport opiera się na wynikach uzyskanych od 49 krajowych organizacji stomatologicznych. Wśród uczestników znalazła się Naczelna Izba Lekarska, wymieniona w dokumencie jako Polish Chamber of Physicians and Dentists.

Aż 95% respondentów potwierdziło, że w ich państwach istnieją odpowiednie regulacje. Jednak tylko 49% organizacji uznało obowiązujące rozwiązania za skuteczne, 47% oceniło je jako nieskuteczne, a 4% nie potrafiło dokonać jednoznacznej oceny. Ponad połowa, czyli 56% organizacji, wskazała na istotne przeszkody w egzekwowaniu obowiązujących przepisów. Wśród opisywanych barier znalazły się brak zasobów, przewlekłość postępowań, trudności dowodowe, zbyt łagodne sankcje oraz niska świadomość społeczna.

Niepokojący jest także brak wiarygodnych danych o skali tego zjawiska. Tylko 8,3% krajowych organizacji stomatologicznych dysponowało szacunkami dotyczącymi rozpowszechnienia nielegalnej stomatologii. Aż 68,4% odpowiedziało, że takich danych nie ma, a 23,3% nie potrafiło tego ocenić. Niektóre państwa, w których według nieformalnych doniesień zjawisko może być szczególnie rozpowszechnione, nie odpowiedziały na ankietę. W jednym z badanych krajów nielegalne zabiegi dentystyczne oszacowano w 2015 roku na 15% wszystkich usług dentystycznych, jednak jego nazwy nie ujawniono, a rzeczywista skala problemu mogła być wyższa.

Dostępne odpowiedzi wskazują, że problem może być nieco częstszy tam, gdzie formalna opieka jest trudno dostępna. Nieco ponad 26% respondentów uważało, że zjawisko jest bardziej rozpowszechnione na terenach wiejskich, prawie 22% wskazało miasta, a 13% obydwa typy obszarów. Jednocześnie 39% organizacji nie potrafiło określić rozmieszczenia zjawiska. W państwach o niskich i średnich dochodach osoby nielegalnie przeprowadzające zabiegi stomatologiczne często wypełniają lukę wynikającą z niedoboru personelu i wysokich kosztów leczenia. Raport opisuje wykonywanie ekstrakcji przez lokalnych „dentystów” bez formalnego wykształcenia. Wskazuje również na szkodliwe praktyki, takie jak usuwanie zawiązków kłów u dzieci w niektórych społecznościach Masajów.

Inny problem stanowią nielegalne usługi estetyczne. Osoby bez uprawnień wykonują licówki, skaling i wybielanie, zakładają aparaty ortodontyczne, wykonują protezy i ekstrakcje, a nawet wszczepiają implanty. Zabiegi odbywają się w mieszkaniach, hotelach lub salonach piękności. FDI odnotowuje także sprzedaż nakładek ortodontycznych i zestawów wybielających bez właściwej diagnostyki, wszczepianie implantów wykonanych z materiałów niebiokompatybilnych, nielegalny obrót materiałami oraz reklamowanie usług za pomocą wprowadzających w błąd zdjęć „przed i po”. Zgłaszano również przypadki wykonywania zawodu przez zagranicznych dentystów, których kwalifikacje nie zostały formalnie uznane.

O zgłoszonych przypadkach szkód lub powikłań po nielegalnych procedurach poinformowało 58% krajowych organizacji stomatologicznych. FDI wymienia zakażenia, trwałe oszpecenie oraz stany zagrażające życiu. Szczególnie narażeni są pacjenci z grup niedostatecznie objętych formalną opieką oraz mieszkańcy obszarów, gdzie legalne leczenie jest kosztowne albo trudno dostępne.

Podsumowując raport, Światowa Federacja Dentystyczna zaleca aktualizację prawa, wysokie kary finansowe i kary pozbawienia wolności w przypadkach, gdy pacjent doznał obrażeń lub poniósł poważną stratę finansową, lepszą współpracę organizacji stomatologicznych z policją i organami wymiaru sprawiedliwości oraz tworzenie anonimowych kanałów zgłaszania naruszeń.

Równie ważne są edukowanie pacjentów w zakresie weryfikowania kwalifikacji i uprawnień osób udzielających świadczeń oraz stałe gromadzenie danych. Bez takiego monitoringu skala nielegalnej stomatologii pozostanie ukryta, a państwa nadal będą zwalczać problem, którego rozmiaru nie potrafią wiarygodnie określić.

Spośród ponad 40 państw Europy w badaniu uczestniczyły organizacje reprezentujące 18 krajów, w tym Polskę. Wskazuje to, że zgromadzone dane nie przedstawiają jeszcze pełnej skali zjawiska na naszym kontynencie. Polskie środowisko stomatologiczne było obecne w projekcie poprzez udział Naczelnej Izby Lekarskiej w badaniu oraz zaangażowanie prof. Kingi Grzech-Leśniak w prace Komitetu Praktyki Dentystycznej FDI, który nadzorował opracowanie raportu.