Noma, określana również jako cancrum oris, jest ciężką, szybko postępującą chorobą martwiczą, która może prowadzić do rozległego zniszczenia tkanek jamy ustnej i twarzy. Rozpoczyna się od zmian w obrębie dziąseł, a następnie może szybko postępować, prowadząc do rozległego zniszczenia tkanek jamy ustnej, kości i skóry twarzy. Choroba dotyka przede wszystkim dzieci w wieku 2–6 lat żyjące w warunkach skrajnego ubóstwa, niedożywione, z nieleczonymi infekcjami lub osłabioną odpornością. Jednocześnie progresję choroby można zatrzymać, jeśli zostanie ona rozpoznana i leczona odpowiednio wcześnie.
Etiopatogeneza nomy nie została dotąd w pełni wyjaśniona. Wiadomo natomiast, że choroba ma charakter wieloczynnikowy i wiąże się z obecnością nieswoistych mikroorganizmów oraz szeregiem czynników zwiększających ryzyko, takich jak niedożywienie, współistniejące zakażenia, zły stan zdrowia jamy ustnej, niedostateczna higiena oraz skrajne ubóstwo. Noma jest uznawana za chorobę oportunistyczną i niezakaźną.
W klasyfikacji WHO początkowym etapem nomy jest zapalenie dziąseł, które może następnie przejść w ostre martwicze zapalenie dziąseł. Kolejne etapy obejmują obrzęk, zgorzel, bliznowacenie oraz trwałe następstwa choroby. Dlatego o rokowaniu w dużej mierze decyduje moment rozpoznania choroby. Przy odpowiednio szybkim rozpoznaniu i leczeniu progresję choroby można zatrzymać, wykorzystując podstawową higienę jamy ustnej, antybiotykoterapię oraz poprawę stanu odżywienia.
Problem polega na tym, że noma występuje przede wszystkim tam, gdzie dostęp do opieki zdrowotnej jest ograniczony. Najwięcej zgłaszanych przypadków pochodzi z Afryki Subsaharyjskiej, choć chorobę opisywano również w Azji, obu Amerykach i innych regionach świata. Dokładne określenie jej rozpowszechnienia jest trudne, ponieważ wiele przypadków pozostaje nierozpoznanych i niezgłoszonych. WHO nadal przywołuje szacunki oparte na danych z 1998 r., według których każdego roku mogło dochodzić do około 140 tys. nowych zachorowań, a liczba osób żyjących z następstwami choroby sięgała 770 tys. Organizacja podkreśla jednak, że dane te są obarczone istotnymi ograniczeniami i nie pozwalają wiarygodnie określić obecnego globalnego obciążenia chorobą.
Noma została w grudniu 2023 r. oficjalnie wpisana przez Światową Organizację Zdrowia na listę zaniedbanych chorób tropikalnych (Neglected Tropical Diseases, NTD). W lipcu 2026 r. WHO opublikowała natomiast Noma Control Technical Brief, dokument określający kierunki działań służących zapobieganiu chorobie, jej wczesnemu wykrywaniu, leczeniu i monitorowaniu do 2030 r. WHO zwraca w nim uwagę między innymi na konieczność poprawy dostępu do opieki, żywienia, wody i warunków sanitarnych, higieny, opieki stomatologicznej oraz edukacji. Ważnym elementem jest także włączenie kontroli nomy do krajowych systemów ochrony zdrowia i nadzoru epidemiologicznego.
W tym kontekście szczególnego znaczenia nabiera stanowisko FDI World Dental Federation, która już w 2022 r. wskazała na potrzebę zwiększania świadomości dotyczącej nomy, poprawy jej wczesnego rozpoznawania oraz wzmacniania kompetencji pracowników ochrony zdrowia. FDI podkreśla, że w regionach występowania choroby personel medyczny i stomatologiczny powinien potrafić rozpoznać jej wczesne objawy i znać czynniki ryzyka. Organizacja zwraca również uwagę na znaczenie higieny jamy ustnej i prawidłowego żywienia w zapobieganiu rozwojowi nomy.
Dla stomatologii istotne jest przede wszystkim to, że pierwsze zmiany pojawiają się w jamie ustnej, a czas od ich wystąpienia do rozwoju ciężkiej postaci choroby może być bardzo krótki. Nie oznacza to jednak, że noma jest problemem, który można rozwiązać wyłącznie poprzez leczenie stomatologiczne. Jej występowanie jest ściśle związane z niedożywieniem, zakażeniami, warunkami sanitarnymi, dostępem do opieki zdrowotnej i skrajnym ubóstwem. Dlatego skuteczna profilaktyka i kontrola choroby wymagają współpracy różnych specjalistów oraz działań uwzględniających szersze uwarunkowania społeczne.
FDI zwraca uwagę, że wczesne rozpoznanie i odpowiednie leczenie mogą uratować życie. W zaawansowanej fazie noma może prowadzić do rozległego zniszczenia tkanek i kości twarzy. Osoby, które przeżyją, często zmagają się z trwałymi deformacjami oraz zaburzeniami mówienia, jedzenia, połykania czy oddychania. Konsekwencje nie kończą się więc wraz z opanowaniem ostrej fazy choroby – pacjenci mogą wymagać wieloletniej opieki stomatologicznej, chirurgicznej i rehabilitacyjnej, a także wsparcia w związku ze stygmatyzacją i wykluczeniem społecznym.
Najnowsze działania WHO i przypomnienie stanowiska FDI pokazują, że noma pozostaje nie tylko problemem medycyny tropikalnej, ale także ważnym zagadnieniem zdrowia jamy ustnej. Choroba ta pokazuje, jak duże znaczenie mają profilaktyka, znajomość wczesnych objawów oraz szybkie rozpoznanie i wdrożenie odpowiedniego leczenia.


